Dzisiaj jest: 22.07.2018 Osób on-line: 1   Strona główna | Forum | Reklama | Kontakt
menu


Reklama

Felietony
David Beckham u schyłku kariery?

Mogłoby się wydawać, że wszystko już wiemy o Davidzie Beckhamie, który w rankingach popularności wyprzedził Madonnę, Presleya i księżną Dianę. Ale czy rzeczywiście wiemy wszystko?

W swojej autobiografii sam Beckham w sposób bardzo bezpośredni i absolutnie szczery ukazał swoją prawdziwą osobowość. Za fasadą sławnego piłkarza, idola nastolatek i mężczyzny z okładek największych kolorowych magazynów kryje się wrażliwy człowiek, kochający rodzinę. Ta książka to osobista opowieść o niezwykłym życiu- o przekonaniach, ambicjach, sympatiach, lękach, a przede wszystkim o poczuciu własnej tożsamości.

David Robert Joseph Backham urodził się 2 maja 1975 roku w Leytonstone. Rodzice, Sandra i Ted, oprócz niego wychowali jeszcze 2 córki, Joanne i Lynne. Ojciec, zagorzały fan Manchesteru, sprawił, że David już na zawsze pozostanie człowiekiem United do szpiku kości. Beckham w swojej autobiografii wspomina, że na gwiazdkę zawsze dostawał 3 stroje piłkarskie: od taty- strój Manchesteru, od dzidka- Tottenhamu i od mamy kostium reprezentacji Anglii.

David grał jako junior w Ridgeway Rovers, wygrywając turniej drużyn 5-osobowych w Fyfield. Jako jedenastolatek uczestniczył w młodzieżowych rozgrywkach piłkaskich Bobby'ego Charltona w drużynie Waltham Forest. Przed ukończeniem 12. roku życia został zaangażowany przez Malcolma Fidgeona do Manchesteru United. Brał udział w szkolnych rozgrywkach piłkarskich hrabstwa Essex. Uczęszczał do szkoły młodych talentów Tottenham Hotspur. 8 lipca 1991 roku dołączył do zespołu juniorów Manchesteru United. W 1992 r. zdobył Młodzieżowy Puchar Anglii. 23 września 1992 zadebiutował w pierwszej drużynie Man Utd w meczu o Puchar Coca-Coli w Brighton. 22 stycznia 1993 przeszedł na zawodowstwo.

Beckham, choć ma ogromne doświadczenie, najmilej wspomina treningi z ojcem. Ted często zabierał go na spotkania swojej amatorskiej drużyny, a pod koniec ćwiczeń pozwalał mu dołączyć do dorosłych mężczyzn. David opowiada, że pamięta, kiedy jeden z kolegów taty zaatakował go wślizgiem. Ojciec, choć nie był z tego zadowolony, kazał chłopakowi wstać i grać dalej. Oboje uważali, że gdyby młody Beckham na boisku był nietykalny, jego treningi nie miałyby żadnego sensu.

David doskonale pamięta przegrany 2:0 mecz z Arsenalem. Po spotkaniu rozwścieczony Alex Ferguson, z którym dotychczas Beckham miał dobre stosunki, obwinił go o stratę drugiego gola, co nie było jego 'zasługą' i kopnął leżący na podłodze but. Korek uderzył Davida w lewy łuk brwiowy. Zdenerwowany piłkarz rzucił się na trenera, ale pozostali zawodnicy powstrzymali go przed zrobieniem czegoś, czego mógł później żałować. Beckham przyznaje, że był to pierwszy konflikt z Fergusonem, ale był na tyle poważny, że zaważył na jego decyzji o zmianie klubu.

Jak wszyscy wiemy Beckham na początku kariery w reprezentacji, co mecz prezentował się z coraz to lepszej strony. Jego gra w Manchesterze także nie pozostawiała niczego do życzenia. David rozwijał się jako piłkarz, nabierał doświadczenia i kształtował swoje umiejętności. Real Madryt - klub stworzony dla gwiazd - zahamował jego rozwój, jeśli chodzi o piłkę. David zaczął być coraz bardziej rozpoznawalny, już nie ze względu na swoją fenomenalną grę, a za sprawą reklam, w których grał. Stał się gwiazdą showbiznesu, a jego umiejętności piłkarskie nieco zanikły. Myślę, że jego przejście na Estadio Santiago Bernabeu w negatywny sposób wpłynęło na podejście do futbolu. Oczywiście Beckham nadal miewa fantastyczne mecze, ale już znacznie rzadziej niż w Man U. Czy to wszystko potoczyło się w ten sposób, bo w grę weszły większe pieniądze? Osobiście uważam, że Davida najbardziej zabolał fakt, iż musiał opuścić klub, który naprawdę kochał. Został wychowany w miłości do Manchateru. Wspomina, że w dzieciństwie każdemu, kto tylko chciał słuchać, powtarzał, że będzie grał w futbol w United. A może Beckham, jak każdy inny piłkarz, z wiekiem gra trochę słabiej, a my, fanatycy futbolu, którym przeszkadza, że poza futbolem robi coś jeszcze, szukamy problemu tam gdzie go nie ma? Na dobrą sprawę David mógłby zrezygnować z gry w piłkę, ponieważ kontrakty reklamowe zapewniają mu dosyć pieniędzy, by żyć na takim poziomie jak dotychczas. Może klub Galaxy, w którym Bekcham zagra już w sierpniu sprawi, że piłkarz będzie się pokazywał w pełnej krasie? Uważam, że Alex Ferguson nie mogł znieść, że jeden z zawodników swoją sławą przewyższa cały klub, więc postanowił się go pozbyć. Szkoda tylko, że nie pomyślał, jak wielki talent może zmarnować...


Autor: Jola Pilawa
















Forum piłkarskie
Copyright (c) 2005-2012 Pilkanozna.org