Dzisiaj jest: 15.10.2018 Osób on-line: 1   Strona główna | Forum | Reklama | Kontakt
menu


Reklama

News
Leo: Pozostały tylko dwa kroki
14.10.07 19:42

Polska wygrała w Warszawie z Kazachstanem 3:1 w meczu grupy A eliminacji piłkarskich mistrzostw Europy. Dzięki temu zwycięstwu Polacy umocnili się na prowadzeniu w tabeli. "Sprawa awansu do mistrzostw Europy jest w naszych rękach i nie zależy od wyników innych drużyn" - ocenił zadowolony Leo Beenhakker.


"Przed nami dwa kroki do awansu. Pewni tego czy można świętować w Chorzowie (17 listopada Polska podejmuje Belgię - przyp. PAP) będziemy w środę. Chcę jednak wygrać dwa ostatnie mecze i być pewnym, że awansowaliśmy. Na chwilę obecną trzymamy stopy twardo na ziemi. Na szczęście sprawa awansu jest nadal w naszych rękach - nie musimy się oglądać na nikogo" - wyjaśnił Holender.


Trener był zadowolony z wyniku. W trakcie spotkania musiał jednak głośno zachęcać piłkarzy do większego wysiłku. Kiedy po drugiej bramce Euzebiusza Smolarka, Polacy cofnęli się trener domagał się kolejnych ataków.


"To trochę taki polski zwyczaj - jeśli się prowadzi to oddaje się grę rywalowi. Przez to stwarza się zagrożenie pod własnym polem karnym - mogą pojawić się rzuty wolne, rożne, czy nawet karny. Zawsze namawiam piłkarzy by grali odważniej i by obrona zaczynała się już w środku pola. Faul tam nie stanowi zagrożenia. Rejony bramki są dla Artura Boruca" - powiedział selekcjoner.


"Fakt, że niektórzy piłkarze lepiej grają w kadrze niż w swoich klubach wynika z umiejętności odpowiedniego zarządzania ludźmi. Trzeba próbować dostać się +do środka+. Dzięki temu na przykład Wojciech Łobodziński zagrał w pierwszej połowie rewelacyjnie. Mógłbym wyjaśnić w szczegółach jak motywuje się graczy, ale to tajemnica" - dodał Beenhakker.


"Zobaczyliśmy po raz kolejny, że w futbolu nie ma słabszych drużyn. W pierwszej połowie zagraliśmy kiepsko. Znacznie lepiej było w drugiej. Cieszę się z końcowego wyniku, szczególnie w świetle remisów Serbii i Finlandii. Do Euro pozostały nam tylko dwa kroki.


W przerwie w szatni było spokojnie. Przekonywałem zawodników, żeby zagrali agresywniej i rzeczywiście zobaczyliśmy, że potrafią przejąć piłkę i w efekcie uzyskać dobry wynik. Ebi Smolarek błysnął dobrą dyspozycją. To gracz, który w każdym meczu może przyspieszyć i zdobyć bramkę. Pokazał to w spotkaniach z Portugalią czy Kazachstanem. Jest w świetnej formie i wykonał fantastyczną robotę. Po zgaśnięciu światła staraliśmy się utrzymać koncentrację piłkarzy. To była bardzo trudna sytuacja i cieszę się, że zespół od razu po wznowieniu wziął się do gry".


Szkoleniowiec wysoko ocenił swojego rodaka - trenera Kazachstanu Arno Pijpersa. Jego zdaniem Pijpers wykonał w ciągu roku doskonałą pracę z drużyną i było to szczególnie widać w pierwszej połowie, kiedy Polacy momentami oddawali Kazachom inicjatywę na boisku.


Arno Pijpers trener Kazachstanu: "Polska zasłużyła na zwycięstwo. Cieszę się, że w pierwszej połowie zagraliśmy tak dobrze. Polacy nie spanikowali jednak po stracie bramki i widać było, że gole są kwestią czasu. Zagaśnięcie światła nie może być wymówką. Ta sytuacja działa na obie drużyny jednakowo. Oczywiście była to trudna chwila dla zespołu". Po meczu trener Kazachstanu otrzymał podziękowania i kwiaty od mieszkających w Polsce Kazachów.


Autor: Łysy
Źródło: PAP







Dodawanie komentarzy dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować (rejestracja jest darmowa). Jeżeli już posiadasz konto proszę się zalogować.

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść Komentarzy!


Forum piłkarskie
Copyright (c) 2005-2012 Pilkanozna.org