Dzisiaj jest: 20.09.2018 Osób on-line: 2   Strona główna | Forum | Reklama | Kontakt
menu


Reklama

Felietony
Bramkarski dylemat Janasa

Bramkarski dylemat Janasa 

             Miał być problem bogactwa, a tymczasem może okazać się, że problem, owszem, będzie, ale … nieurodzaju. Do niemieckiego Mundialu pozostało niecałe sto dni, a selekcjoner Paweł Janas nie ma kogo wybrać do obsady bramki. Najbliżej celu wydaje się być Artur Boruc – bramkarz o tyle dobry, co chimeryczny. Miał fantastyczny początek w Celticu, kilkukrotnie ratował kolegom z drużyny punkty, popisywał się wspaniałymi robinsonadami (z obronami rzutów karnych włącznie), ostatnio jednak osiadł na laurach. Znacznie przybrał na wadze, nie potrafi utrzymać należyte (i tak ważnej przecież u bramkarza właśnie) koncentracji przez całe spotkanie, popełnia szkolne błędy, a na dodatek głupimi wypowiedziami naraził się sympatykom swojej klubowej drużyny. Niedawno głośno było o zainteresowaniu Borucem przez samego Arsena Wengera i to chyba zaszkodziło samemu piłkarzowi, poczuł się gwiazdą światowego formatu, a tymczasem wciąż musi uczyć się bramkarskiego rzemiosła.


            Najgroźniejszym rywalem zawodnika Celticu do pierwszej jedenastki reprezentacji będzie chyba Jerzy Dudek. Człowiek, który zdobył dla Liverpoolu najcenniejsze klubowe trofeum Europy, nie może przebić się do pierwszego składu „The Reds”. I raczej do końca sezonu się nie przebije – Rafael Benitez z uporem maniaka stawia na swojego rodaka Jose Manuela Reinę, ale bronią go wyniki, Hiszpan właściwie ustrzega się większych błędów, a w większości meczów broni bardzo pewnie i skutecznie. Czy zatem Janas powinien zabrać na Mistrzostwa zawodnika, który w klubie jest tylko rezerwowym, a jedyne spotkania w sezonie rozegrał wyłącznie dlatego, że konkurent do miejsca w składzie musiał pauzować za czerwoną kartkę? Już na poprzedni Mundial pojechali zawodnicy, którzy w kadrze w dużej mierze znaleźli się „za zasługi”, jak dla nich samych i selekcjonera Jerzego Engela skończyła się ta przygoda, pamiętamy do dzisiaj.


            W obwodzie są jeszcze, i „Janosik” zapewnie nie zrezygnuje z ich usług, Wojciech Kowalewski i Tomasz Kuszczak. O formie tego pierwszego trudno w obecnej chwili cokolwiek powiedzieć, liga rosyjska wznawia dopiero rozgrywki i nie wiadomo, jak zaprezentuje się nasz golkeaper (mecze towarzyskie, nawet jeśli zachwyca się formą samego Abramowicza, to jednak nieco inny kaliber zawodów, niż spotkania o punkty).w dotychczasowych spotkaniach reprezentacji Janas często korzystał z usług bramkarza Spartaka i zazwyczaj nie zawodził się na nim.


            Na przeciwnym biegunie znajduje się Tomasz Kuszczak – zawodnik w kadrze nieopierzony, pukający dopiero do bram pierwszej reprezentacji, a mimo wszystko – będący chyba w najlepszej sytuacji. Broni w przeciętnym West Bromich Albion, nie ma przed sobą wyśmienitej formacji obronnej i nie może liczyć na to, że nawet jeśli coś „wpuści” to koledzy „z przodu” strzelą coś więcej. Właściwie co weekend musi stawiać czoła najlepszym snajperom Premiership, a jego klubowy trener – Bryan Robson, sam dziwi się, czemu zawodnik tak często pomijany był przy wysyłaniu reprezentacyjnych powołań. Jeśli „Janosik” zdecydowałby się na manewr z wstawieniem Kuszczaka między słupki czerwcowego Mundialu, byłby to właściwie jego reprezentacyjny debiut. Czy jednak selekcjoner będzie miał na tyle odwagi? Wybory zazwyczaj są trudne, ale obsada bramki spędza sen z powiek Janasa. Na Mistrzostwa Świata pojedzie trzech bramkarzy, a chętnych (i mających realne szanse) jest co najmniej czterech. Komu z nich zaufa? Na kogo się zdecyduje? Miejmy nadzieję, że na tych, którzy na zakończenie rozgrywek ligowych będą w najwyższej formie.


 


 Autor: Jacek Żytnicki






Forum piłkarskie
Copyright (c) 2005-2012 Pilkanozna.org