Dzisiaj jest: 20.09.2018 Osób on-line: 6   Strona główna | Forum | Reklama | Kontakt
menu


Reklama

Felietony
Derbowe puchary

Derby to dla każdego kibica mecze szczególne, możliwość zaprezentowania się, zrobienia wyjątkowej i niezapomnianej oprawy. Dla samych piłkarzy to także spotkania specyficzne – udowadniają na boisku kto jest lepszy, do kogo należy (przynajmniej do następnego meczu) supremacja w danym mieście. Nikt nie odstawia nogi, nikt się nie oszczędza, gra idzie nie tylko o ligowe punkty, ale o coś znacznie cenniejszego – o dominację na swoim podwórku.


Jakże szaro wyglądają nasze rodzime boje derbowe w porównaniu z europejskimi klasykami. Podczas, gdy cały świat zachwyca się pojedynkami Lazio – Roma, Inter – Milan, Arsenal – Chelsea, czy Real – Atletico, nam pozostaje jedynie pasjonować się derbami stolicy (przy marginalnym udziale kibiców Czarnych Koszul) i Krakowa, w których fani Cracovii potrafią jedynie „rzucać mięsem” w stronę znienawidzonego rywala. Najciekawsze oprawy meczowe tworzone przez kibiców i najbardziej wyrównane pojedynki pod względem sportowym serwują nam chyba obecnie dwie łódzkie ekipy, które równym krokiem zmierzają w kierunku Orange Ekstraklasy. Miejmy nadzieję, że w następnym sezonie w komplecie zameldują się w najwyższej klasie rozgrywkowej i wniosą w nią trochę kolorytu. Tym bardziej, że najprawdopodobniej „odpadną” nam derby stolicy, bo Polonia po równi pochyłej zbliża się do 2 ligi.


Każdy mecz drużyn z tego samego miasta ma swój smaczek. Jednak wzrasta on, kiedy gra idzie nie o ligowe punkty, ale o awans … w europejskich pucharach. W bieżącym sezonie Pucharu UEFA doszło do takiej niecodziennej sytuacji, w ¼ finału spotykały się drużyny z Bukaresztu. Po dwóch wyrównanych bojach, zakończonych remisami, do następnej rundy, dzięki bramce strzelonej na wyjeździe, awansowała Steaua. Warto zaznaczyć, że spotkanie rewanżowe tych drużyn oglądało na Stadionie Narodowym w Bukareszcie 50 tysięcy widzów, co w naszej części Europy jest ewenementem (większą publiczność gromadzi jedynie reprezentacja!).


Derby Bukaresztu w pucharowej rywalizacji to nie odosobniony przypadek. Wcześniej już los kojarzył ze sobą drużyny z tego samego miasta: Real – Atletico (Madryt), Inter – Milan (Mediolan), Barcelona – Espanyol (Barcelona) i Chelsea – Arsenal (Londyn). Do pierwszej konfrontacji doszło blisko pół wieku temu, kiedy to Królewscy, broniący tytułu najlepszej jedenastki Starego Kontynentu (i pewnie zmierzający po kolejny triumf) w półfinale napotkali lokalną przeszkodę – odwiecznego wroga z Vicente Calderon – Atletico. Ponieważ nie obowiązywała jeszcze wówczas zasada „podwójnie liczonej” bramki wyjazdowej, po dwóch meczach był remis i o wszystkim zadecydować miał trzeci pojedynek rozgrywany na neutralnym boisku w Saragossie, który na swoją korzyść rozstrzygnęli ulubieńcy Santiago Bernabeu. Z hiszpańskich zespołów mierzyły się ze sobą jeszcze kluby ze stolicy Katalonii: w VIII edycji Pucharu Miast Targowych – protoplasty dzisiejszego Pucharu UEFA, dwukrotnie (wygrywając w stosunku 1:0) lepsza okazywała się Barcelona i to ona awansowała do półfinału tych rozgrywek.


W Anglii o palmę pierwszeństwa biją się ostatnio kluby z Londynu – gwiazda Manchesteru United nieco przygasła, a Liverpool wprawdzie wygrał ostatnio Ligę Mistrzów, ale na tytuł na krajowym podwórku czeka od 16 lat. Dwa ostatnie sezony w Premiership to dominacja Chelsea, która jednak nie może osiągnąć sukcesów na arenie międzynarodowej. Z kolei Arsenal zachwyca swą grą Europę i być może na pożegnanie z Highbury sięgnie po najcenniejszy laur, jakim byłoby wygranie Ligi Mistrzów. Dwa lata temu doszło do konfrontacji pomiędzy londyńczykami w ćwierćfinale tych elitarnych rozgrywek. Po cennym wyjazdowym remisie na Stamford Bridge bliżej sukcesu byli Kanonierzy, jednak na własnym obiekcie nie umieli rozstrzygnąć sprawy awansu i w ostatnich fragmentach meczu pogrążył ich Bridge.


Najczęściej grały ze sobą w pucharach drużyny z Mediolanu. Cierpiący na kompleks rywala zza miedzy nerazzurri dwukrotnie musieli jednak uznawać jego wyższość. W ubiegłorocznym dwumeczu doszło nawet do tego, że nie mogący pogodzić się z porażką, sfrustrowani i bezradni kibice Interu rzucili racą w kierunku bramkarza rosso-nerich, Didy. Sędzia przerwał zawody, a UEFA wydała osąd – walkower dla Milanu. Inter, który od lat, mimo milionowych nakładów na transfery, nie osiągnął znaczących sukcesów, pozostaje w cieniu drugiej mediolańskiej drużyny. Okazję do wzięcia rewanżu miałby w obecnej edycji Ligi Mistrzów, gdyż drabinka pucharowa została tak rozstawiona, że oba zespoły mogły trafić na siebie finale. Inter jednak po bezbarwnej grze odpadł z rewelacją rozgrywek – Villarreal, a Milan jest bliski podzielenia jego losu, bo Barcelona wydaje się być przeszkodą nie do pokonania.


Najprawdopodobniej obie jedenastki ze stolicy Lombardii wystąpią w kolejnej edycji Ligi Mistrzów. Milan najpewniej zajmie drugie miejsce w lidze (choć nie jest wykluczone, że włączy się jeszcze do walki o scudetto), a Inter trzecie i do rozgrywek grupowych będzie musiał przedzierać się przez ostatnią rundę eliminacji. Na jakie derbowe pojedynki będziemy mogli jeszcze liczyć? Być może los skojarzy ze sobą Celtic z Rangers, albo po raz kolejny drużyny londyńskie. W przyszłorocznej Champions League może bowiem dojść do bezprecedensowej sytuacji, kiedy w jednych europejskich rozgrywkach zaprezentują się trzy drużyny z tego samego miasta. By jednak do tego doszło Arsenal musi wygrać Ligę Mistrzów, a w Premiership być na piątym (lub gorszym) miejscu, a Tottenham uplasować się w czołowej czwórce. Trzecim reprezentantem znad Tamizy byłaby Chelsea, która ma już zapewniony triumf w lidze.


 


Dotychczasowe mecze derbowe w europejskich pucharach:


 


Atletico Madryt – Real Madryt


półfinał Pucharu Mistrzów 1958/59


1:2, 1:0, 1:2; awans: Real


 


FC Barcelona – Espanyol Barcelona


ćwierćfinał Pucharu Miast Targowych, 1965/66


1:0, 1:0, awans: Barcelona


 


Inter Mediolan – AC Milan


półfinał Ligi Mistrzów, 2002/03


0:0, 1:1, awans: Milan


 


Inter Mediolan – AC Milan


ćwierćfinał Ligi Mistrzów, 2004/05


0:2, 0:3 (walkower), awans: Milan


 


Chelsea Londyn – Arsenal Londyn


ćwierćfinał Ligi Mistrzów, 2003/04


1:1, 2:1, awans: Chelsea


 


Steaua Bukareszt – Rapid Bukareszt


ćwierćfinał Pucharu UEFA, 2005/06


1:1, 0:0, awans: Steaua


 


Autor: Jacek Żytnicki






Forum piłkarskie
Copyright (c) 2005-2012 Pilkanozna.org