| Dzisiaj jest: 21.09.2026 Osób on-line: 1 | Strona główna | Forum | Reklama | Kontakt |
Niby wszystko zaczyna siÄ od nowa, ale i tak jest po staremu. Juventus, w pierwszym oficjalnym meczu po powrocie z drugiej ligi, rozbiĹ Livorno 5:1 i znĂłw, po grubo ponad roku, jest w czoĹĂłwce Serie A - pisze DZIENNIK. PiĹkarze "Starej Damy" bardzo polubili swojego nowego trenera - Claudio Ranieriego. Poprzedni, Didier Deschamps, wymyĹlaĹ jakieĹ gĹupie przykazania, zakazywaĹ czytaÄ gazet w szatni, karaĹ nawet za niewkasanÄ koszulkÄ. A Ranieri to taki swĂłj chĹop, co i porozmawia na spokojnie, i na piwo zaprosi. Nawet Mauro Camoranesi, obraĹźajÄ cy siÄ wiecznie na caĹy Ĺwiat, gra u niego bardzo dobrze. "Mam wielu znakomitych piĹkarzy i trzeba z nimi dobrze siÄ obchodziÄ. Jak w sobotÄ zdejmowaĹem z boiska Del Piero, to podaĹ mi rÄkÄ i siÄ uĹmiechnÄ Ĺ. WstawiĹem Vincenzo IaquintÄ, ktĂłry strzeliĹ dwa gole. Nikt teraz nie ma do mnie pretensji" - cieszy siÄ Ranieri. Trzy gole Livorno strzeliĹ David Trezeguet (gĹowÄ
, ĹrĂłdstopiem i piÄtÄ
), ktĂłry pod koniec ubiegĹego sezonu ĹźegnaĹ siÄ z Juve. W kiepskim stylu. PowiedziaĹ, Ĺźe dostaĹ "obraĹşliwÄ
" ofertÄ przedĹuĹźenia kontraktu, wiÄc po jednym z meczĂłw wykonaĹ obraĹşliwy gest w stronÄ trybuny z szefami Juve. "KĹĂłciĹem siÄ z kierownictwem, a nie z klubem. Klub kocham. Z wzajemnoĹciÄ
" - powiedziaĹ Francuz. Autor: Ĺysy Źródło: Dziennik
Dodawanie komentarzy dostępne tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować (rejestracja jest darmowa). Jeżeli już posiadasz konto proszę się zalogować. |